niedziela, 11 sierpnia 2013

Rozdział 1.

- Megan, wstawaj! Spóźnisz się do szkoły! Zawołała mama z dołu, po czym szybko wyskoczyłam z łóżka i spojrzałam na budzik. Była 7:20 a do szkoły miałam na 8:00, więc zaczęłam się szybko szykować. Szperałam z 5 minut w szafie z ubraniami, aż w końcu ubrałam na siebie to. Zajęło mi to 10 minut, więc było coraz mniej czasu do szkoły. Szybko się przemyłam w łazience, wyprostowałam swoje włosy i zrobiłam niesfornego koka, wyglądało to tak. Zeszłam na dół, nie miałam nawet czasu na śniadanie. Wzięłam lunch, który przygotowała moja mama i spakowałam do torby.
- Mamo, wychodzę! Zawołałam, po czym wyszłam z domu. Miałam 10 minut, więc przyśpieszyłam, bo  do szkoły miałam z 15-20 minut. Nagle podjechał samochód, a w nim Bieber. Nie lubiłam tego chłopaka, chociaż był lubiany w całej szkole.. Z wyjątkiem mnie.
- Ej mała, podwieźć cię do szkoły? Zapytał i uśmiechnął się kpiąco. Miałam ochotę mu odmówić, ale jak zobaczyłam, że zostało mi 5 minut do szkoły bez zastanowienia wsiadłam do auta.
- Jedź! Powiedziałam wysokim tonem.
- Okay, okay. Spokojnie mała. Zaśmiał się kpiąco, a ja tylko przewróciłam oczami. Po 3 minutach dojechaliśmy do szkoły, już miałam wysiadać, ale chwycił moją dłoń.
- Ej, a całus za podwiezienie? Spojrzał mi prosto w oczy ze swoim kpiącym uśmieszkiem.
- Daruj sobie.. Wysiadłam z auta, ale znowu chwycił mnie za rękę, a ja po prostu z grzeczności odwróciłam się i pocałowałam go w policzek, a on się tylko uśmiechnął. Nagle zadzwonił dzwonek na lekcje, szybko pobiegłam pod klase. Na szczęście byłam przed nauczycielem dosłownie o niecałe 20 sekund. Gdy weszliśmy do sali, nauczyciel przedstawił nam nową uczennice-Nicole. Posadził ją koło mnie, nawet się cieszyłam.. Wyglądała na sympatyczną i miłą dziewczynę.
- Cześć. Powiedziałam z uśmiechem na twarzy do dziewczyny, a ona tylko kiwnęła głową i się lekko uśmiechnęła. Ta lekcja minęła nawet dosyć szybko. Po lekcji Chemii przyszedł czas na lunch. Cieszyłam się, bo nic nie jadłam, a byłam bardzo głodna. Usiadłam w jednym przy stoliku w stołówce. Po 10 minutach dosiadł się do mnie Bieber..
- Czego ty ode mnie chcesz? Zapytałam, nie ukrywając mojego nie zadowolenia.
- To już przysiąść się nie można? Zaśmiał się, a ja przewróciłam oczami. Po 5 minutach ciszy, Bieber się odezwał.
- Dzisiaj robię imprezę, może wpadłabyś? Zapytał.
- Nie wiem czy to dobry pomysł. Schowałam lunch do torby.
- Ale czemu?
- Czemu? Może dlatego, że cię nie lubię? Uśmiechnęłam się kpiąco.
- Nawet mnie nie znasz.. Powiedział, nawet nieco zdenerwowany.
- I nie chcę znać. Wstałam od stołu i poszłam na kolejne lekcje. Lekcje mijały i mijały, aż w końcu nadszedł koniec. Wyszłam ze szkoły z uśmiechem na twarzy. W połowie drogi do domu niestety, ale znowu musiałam spotkać Biebera.
- To będziesz na imprezie? Zapytał idąc krok w krok ze mną. Nie odzywałam się, po prostu go ignorowałam.
- Długo jeszcze będzie mnie ignorować? Zapytał.
- Posłuchaj mnie. Ja nie chcę mieć z tobą nic do czynienia. A impreza to nie jest najlepszy pomysł.
- Rozumiem, ale będą twoi znajomy. Chociaż raz się zabawisz.. Ciągle nalegał, jakby mu zależało. Po niedługim zastanowieniu odpowiedziałam mu.
- Dobra.. O której? Lekko się do niego uśmiechnęłam. Widać było, że był zadowolony.
- O 20, bądź na pewno. Powiedział i za nim cokolwiek powiedziałam, już go nie było. Szłam jeszcze 5 minut i weszłam do domu.
- Wróciłam! Zawołałam, ale nikogo nie było w domu....


Koniec rozdziału! Mam nadzieję, że wam się spodobał. Starałam się, aby wypadł bardzo dobrze. Proszę was o liczne komentarze.

7 komentarzy:

  1. Doooobre. Będę czytać, na pewno.;D
    Czekam na następny. ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. jejciu boskie <333 dawaj następny kocham już mam nadzieję że szybko rozwiniesz rozdziały i nie będziesz kończyła w ekscytujących momentach kocham dawaj nn ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowne <3
    czekam na nn ; *

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały dawaj następny ! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. kolejnyyyy <333

    OdpowiedzUsuń
  6. SUPER ; ) CZEKAM NA KOLEJNY ROZDZIAŁ ; d

    OdpowiedzUsuń