A na lekcje przyszedł spóźniony Justin.. Cieszyłam się, że przyszedł. Gdy tylko wszedł do sali nasze spojrzenia się ze sobą styknęły, ja się delikatnie uśmiechnęłam a na moich policzkach było widać lekkie rumieńce. Justin usiadł tóż za mną. Po skończonej lekcji każdy wyszedł z sali a ja z Justinem na końcu.
- Już myślałam, że nie przyjdziesz. Odetchnęłam z ulgą. Podbiegłam do Justina i rzuciłam się mu w ramiona, a on mnie mocno przytulił. Musnęłam jego malinowe usteczka i uśmiechnęłam słodko.
- Tęskniłaś? Uśmiechnął się zadziornie i odwzajemnił pocałunek.
- Tak tęskniłam.. Niespodziewanie złapał mnie za dłoń, nasze ręce wplotły się w siebie. Zarumieniłam się, ale nie uszło to jego uwadze. Szliśmy tak przez cały korytarz na koniec, żeby dość do sali. Każdy gapił się na nas, jakbyśmy nie wiadomo co robili. Miałam trochę tego dosyć, ale nie zwracałam już później na to uwagi. Doszliśmy już i udaliśmy się na lekcje. Lekcje mijały i mijały a ja spędzam czas w towarzystwie Justina i Nicole. W końcu nadszedł koniec lekcji, koniec tych całych męczarni. Na końcu dowiedzieliśmy się, że szkoły nie będę do końca tygodnia. To była najlepsza wiadomość, wszyscy byli zadowoleni. Po skończonych lekcjach razem z Justinem wyszliśmy ze szkoły. Ja szłam w stronę domu, ale gdy spostrzegłam, że Justin nie idzie obok mnie odwróciłam się i zobaczyłam jak stoi oparty o auto i się ze mnie śmieje. Przyznam, że też się z siebie zaśmiałam.
- Oj już się tak nie śmiej. Wystawiłam mu języczek i wsiadał do auta. Jechaliśmy niecałe 5 minut, aż w końcu dojechaliśmy. Wysiadłam z auta i od razu poszłam do Justina. Mój chłopak objął mnie w pasie i spojrzał prosto w oczy.
- To ja już idę się uczyć. Westchnęłam ciężko.
- Przecież mamy wolne. Zaśmiał się ze mnie słodko.
- Oh, no tak. Mój chłopaku.. Jak to ładnie brzmi. Spojrzałam na niego, uśmiechnęłam się i złożyłam na jego ustach ciepły pocałunek.
- Moja dziewczyno.. To też nieźle brzmi. Oboje się zaśmialiśmy, a ja wtuliłam się w niego.
- To co czas się rozstać. Powiedziałam ze smutną minką.
- Przyjdę po ciebie o 18..
- No dobra, już się nie mogę doczekać. Spojrzałam na niego i namiętnie pocałowałam.
- To cześć. Odpowiedział na co ja pomachałam mu łapką i weszłam do domu.
- Wróciłam! Krzyknęłam i zaczęłam się rozglądać po całym domu. Rodzice byli w kuchni jedli obiad.
- Cześć córcia. Jak tam po imprezie? Zaczęła się wypytywać.
- No dobrze, a jak ma być? Zaśmiałam się, a mama nic nie odpowiedziała. - Mamo dzisiaj o 18 wychodzę z Justinem, a i do końca tygodnia szkoła odwołana , na szczęście.
- Tak wiem dzwonili już do nas. Córeczko, ale my musimy ci coś powiedzieć.
- Powiecie później. Spojrzałam na nich z szerokim uśmiechem i już miałam wchodzić po schodach do swojego pokoju, ale poczułam dotyk mojej mamy na swojej dłoni. Odwróciłam się i spojrzałam na nią, po czym skierowałam wzrok na ojca.
- Chodź usiądź z nami. Skierowała wzrok na kuchnie, a ja poszłam i usiadłam opierając łokcie o stół. Spojrzałam na nich uważnie, a oni zaczęli mówić.
- Byłoby lepiej, gdybyś zakończyła swój związek z Justinem.
- Co? Spojrzałam na nich i zrobiłam wielkie oczy. Nie wiedziałam o co im chodzi.
- Chodzi o to, że.. Zaczęła mówić mama, a dokończył tata. - Przeprowadzamy się do Nowego Jorku. Przykro nam, ale dostaliśmy tam pracę.
- Kiedy się przeprowadzamy?
- Już w środę, powinnaś zacząć się pakować.
- Nienawidzę was! Wykrzyknęłam na całą kuchnię i z płaczę wbiegłam do swojej pokoju. Zamknęłam drzwi na klucz, rzuciłam się na łóżko i zaczęłam ryczeć jak małe dziecko. Nie mogłam w to uwierzyć.. Dopiero teraz kiedy wszystko mi się układało, znalazłam chłopaka swoich marzeń.. Musiałam się z tym pożegnać..
No to nieźle.. I co teraz będzie, co będzie z Justinem i Megan?
Dowiedzie się już tego jutro. A teraz mam do was wielką prośbę.
Moglibyście lajknąć komentarz "Na Ti"? Proszę was bardzo..
To by było spełnienie marzeń dla mojej siostry, proszę. ; )
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=313950652084956&set=a.222831174530238.1073741833.197426680404021&type=1&relevant_count=1&ref=nf
Jejku jakie emocje , jestem ciekawa co bedzie dalej <3 / Pattie
OdpowiedzUsuń*.* Za pewnie ona sie wyprowadzi , a on ją odwiedzi. ;x NO dawaj następny ;*
OdpowiedzUsuńMega Mega MEGA ! jEZU Dawaj tu nn Bo oszaleje ! z ciekawości chyba ! Matko Genialne
OdpowiedzUsuńSuper :)
OdpowiedzUsuńO matko , nie mogę się doczekać następnego <3
OdpowiedzUsuńNastępny no plissss ! <3
OdpowiedzUsuńDafaq, co się właściwie stało.?
OdpowiedzUsuńDawaj następny. <3
bardzo fajne :)
OdpowiedzUsuńnie możemy sie juz doczekac nastepnego :D:D:D
OdpowiedzUsuńdawaj kolejny plz
Ooo matko jaka adrenalina , jaka ja jestem Ciekawa . Jezu musze dalszy ciąg przeczytać !! ; *
OdpowiedzUsuńJejku piszesz najlepiej ze wszystkich blogerek !!! Nie mogę się doczekać na kolejny rozdział...;>
OdpowiedzUsuńjejku to twoje opowiadanie jest boskei caly czas patrze czy niedodaas nastepnego mega ,dawaj dalej
OdpowiedzUsuńchcę kolejny rozdział :*
OdpowiedzUsuń