- Jeśli chcesz możesz przenocować u kolegi, bo nas całą noc nie będzie w domu. Tylko wiesz.. Bez takich różnych rzeczy. Pamiętaj, że masz dopiero 16 lat. Powiedziała stanowczym głosem.
- Mamo.. Obawiam się, że dam sobie rade sama. Powiedziałam nieco nie zadowolona.
- Na pewno? Gdzie ten twój kolega mieszka? Zapytała.
- Mamo.. Na przeciwko nas.. Justin Bieber - mówi ci to coś? Usiadłam sobie na łóżku.
- Aha okay dobra.. No to możesz u niego przenocować. Powiedziała spokojniejsza.
- Mhm, spoko. To wszystko?
- Tak to wszystko. Trzymaj się. Rozłączyła się. Schowałam telefon do torebki, a w drzwiach stanął Justin. Spojrzałam na niego z lekkim uśmiechem, był pijany i to totalnie.
- To ja już idę do domu. Wstałam i miałam wychodzić, ale chwycił mnie za rękę i pocałował namiętnie. Próbowałam się oderwać, ale on nie dał za wygraną. Rozpłynęłam się w jego ustach. To było cudowne, takie prawdziwe. Nasz pocałunek po chwili się skończył.
- Co.. To było? Powiedziałam szeptem, lekko uśmiechnięta.
- A nie podobało ci się? Uśmiechnął się kpiąco.
- Było spoko. Rzuciłam zwykłym tekstem, pocałowałam go delikatnie w usta i wyszłam z jego domu. Nie do wiary, całowałam się z Bieberem. Wiele dziewczyn o tym marzy, a mi przyszło to tak.. Tak łatwo i szybko. Może go nienawidzę.. A raczej nienawidziłam. Wydaję mi się, że się w nim zakochałam. Ale nie.. Co ja gadam.. Nie możliwe.. Było, minęło. Powinnam o tym zapomnieć. W końcu to tylko pocałunek.. Mam nadzieję. Po moich krótkich myślach nie mogłam w to uwierzyć. To się działo tak szybko, nie miałam na to wpływu. Weszłam do domu, ściągnęłam w końcu swoje buty i weszłam do swojego pokoju. Poszłam do łazienki, rozebrałam się i wzięłam relaksujący prysznic, po czym zawinęłam ciało ręcznikiem i podeszłam do swojej szafy z ubraniami. Wyjęła z niej piżamę i ubrałam na siebie. Wskoczyłam do swojego ciepłego łóżeczka i zajrzałam na facebooka. Każdy pisał tylko o imprezie, więc ja też coś napisałam. - Dzisiejsza impreza była wspaniała, nie sądzisz Justin? Po 2 minutach miałam z 300 lajków i 100 komentarzy. W końcu zaczęłam być tak jakby zauważana. Dodałam również takiego samego twetta na twitterze i po chwili poszłam spać. Obudziłam o 12:35, dzisiaj była sobota nie szło się do szkoły. Wstałam z łóżka i od razu poleciałam do toalety. Tam odprawiłam poranną toaletę, po czym podeszłam do swojej szafy i wzięłam pierwsze lepsze ubrania i je na siebie ubrałam. Znowu wróciłam do łazienki, aby się przemyć. Następnie włosy dokładnie rozczesałam i zeszłam na dół do kuchni. Tam zastałam mamę robiącą obiad.
- Cześć mamo. Uśmiechnęłam się i pocałowałam w policzek na przywitanie.
- Cześć. Odwzajemnia ciepły uśmiech. - I jak po imprezie? Zapytała.
- A wiesz.. Jak to się mówi, kacyk męczy. Zaśmiałam się melodyjnie.
- Tak to już jest. A jak tam coś się stało pod czas imprezy? Zaczęła wypytywać.
- Ehh.. No wiesz.. Całowałam się z Justinem. Nagle w pewnym momencie zaczerwieniły mi się policzki. Bałam się rekacji mamy, ale najwidoczniej cieszyła się z tego.
- No to świetnie. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Justin jest naprawdę świetnym chłopakiem, idealnym dla Ciebie. Tak wiem.. Moja mama nie zachowuje się jak normalna mama, ona jest inna. Właśnie to w niej lubię najbardziej, z nią można pogadać na każdy temat.
I jak podobają wam się ogólnie opowiadanie? Jeśli będzie więcej niż 4 komentarze dodam jeszcze dzisiaj kolejny rozdział.
Cudoo <3
OdpowiedzUsuńSupeer Chcem kolejny rozdział
OdpowiedzUsuńMeeeegaaa *-*
OdpowiedzUsuńchfjdhjfedb <33
OdpowiedzUsuńJejku , jejku , jejku WIĘCEJ . Te opowiadania są najlepsze EVER :) !!. Kocham cię siostrzyczko :*/ Pattie
OdpowiedzUsuńTakie zajebiste że szczam ! xd
OdpowiedzUsuńDawaj kolejny kicia <3
To. Jest. Zajebiste. TYle w temacie :D
OdpowiedzUsuńboskie *-*
OdpowiedzUsuń