Był to wtorek, deszczowy wtorek. Nadal nie mogłam pogodzić się z wiadomością, że jutro muszę wyjechać. Do tego wczoraj Justin nie przyszedł po mnie, gdy byliśmy umówieni. Przyznam, że się martwiłam i wysłałam mu około 10 wiadomości. Na żadnej z nich nie dostałam odpowiedzi, martwiłam się jeszcze bardziej. Jak co rano, wzięłam relaksujący prysznic. W tej chwili przydał mi się bardzo. Po kąpieli ubrałam na siebie to i zeszłam na dół do kuchni coś zjeść.
- Cześć mamo, cześć tato. -powiedziałam z grzeczności.
- Cześć córcia. -powiedzieli równocześnie z lekkim uśmiechem na twarzy.
- Mamo.. Czy nasz wyjazd jest konieczny? -spytałam.
- Niestety, ale tak.. -wtrącił się tata.
- Ale dlaczego nie mogę zostać u babci. Będę was odwiedzać, albo wy mnie. -powiedziałam z nadzieją w oczach.
- Kochanie.. sama nie wiem. Pozwól, że się zastanowię dobrze? -lekko się uśmiechnęła.
- Dobrze mamo. Mam nadzieję, że jednak mi pozwolicie. -spojrzałam na mamę, po czym skierowałam swój wzrok na tatę.
- Zjedz coś, słonko. -powiedział z lekkim uśmiechem tata, na co ja kiwnęłam głową na tak. Zrobiłam sobie kanapki z masłem i szynką, usiadłam przy stole i zaczęłam jeść. Po skończonym posiłku nalałam sobie do szklanki soku pomarańczowego i wypiłam do końca. Naczynia schowałam do zmywarki i usiadłam ponowie przy stole.
- Mamo ja za chwilę wrócę tylko pójdę do Justina, okay? -spojrzałam pytającym wzrokiem.
- Dobrze. My w tym czasie zadzwonimy do babci, czy się zgadza. -bardzo się ucieszyłam, że moi rodzice byli za moim pomysłem. myślałam, że znowu wszystko się ułoży, ale nadal martwiłam się o Justina, nie wiedziałam co z nim jest. Poszłam więc do niego i zaczęłam pukać. Nikt nie otwierał, postanowiłam zrezygnować, ale w pewnym momencie zza drzwi wyjawił się Justin.
- Mogę wejść? -zapytałam z szerokim uśmiechem na twarzy, a on otworzył drzwi szerzej, po czym weszłam do środka.
- Dlaczego się nie odzywasz? Wysłałam ci już chyba z 10 wiadomości. -spojrzałam na niego z nieco mniejszym uśmiechem. Widać było, że Justin coś przede mną ukrywa, był smutny.
- Przepraszam.. Musiałem mieć wyciszony telefon. -lekko się uśmiechnął, ale ja wiedziałam, że coś jest nie tak.
- A dlaczego nie przyszedłeś wczoraj po mnie? -wypytywałam.
- Musiało mi się zapomnieć. -podrapał się po głowie i przejechał rękę po głowie ciągnąć końcówki włosów, wyglądało to seksownie. Podeszłam do niego i się przytuliłam.
- Muszę ci coś powiedzieć. -spojrzałam na jego brązowe oczka, były piękne.
- Słucham cię. -lekko się uśmiechnął.
- Moi rodzice dostali bardziej płatną pracę w Nowym Jorku.
- To świetnie. -uśmiechnął się do mnie, ale jeszcze nie wiedział co go czeka.
- No właśnie nie jest świetnie. Będziemy musieli się tam przeprowadzić. -posmutniałam.
- Ale, że ty z nimi? -zapytał, a ja tylko pokiwałam głową ze smutkiem w oczach.
- Tylko też jest możliwe, że może zostanę. W końcu moja babcia będzie mogła mnie wziąć pod opiekę, a co jakiś czas będę mogła odwiedzać rodziców albo oni mnie. -lekko się uśmiechnęłam.
- Miejmy nadzieję, że tak będzie. -spojrzał na mnie i musnął moje usta tak czule, że rozpłynęłam się w jego ramionach.
Może wszystko będzie dobrze i jednak Megan zostanie w swoim rodzinnym mieście u boku Justina i innych osób, na których jej bardzo zależy. Tego dowiemy się w następnym rozdziale. Mam nadzieję, że ten wam się spodobał. Chciałabym wam podziękować za tak liczne komentarze i liczbę wyświetleń. Kocham Was. ♥
Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. ^^ Świetnie piszesz :)
OdpowiedzUsuńgenialne ! <3 z niecierpliwoscia czekam na następny<3
OdpowiedzUsuńBoskie <3
OdpowiedzUsuńAle nie wiem dlaczego mam takie wrażenie,że Meg tylko chce tego związku. Że Justin jest z nią tylko dlatego,ze ona wyznała mu swoje uczucia i wgl. Wydaje mi się że ona tak jakby chce rozwijać ten związek. Może się mylę :)
KOCHAM!!!! Możesz mnie informować na tt o nowym rozdziale? Pozdrawiam <333
OdpowiedzUsuńŚwietne <3. Proszę pisz rozdziały dłuższe i częściej , ok ? :* /
OdpowiedzUsuńPattie
świetne ale pisz dłuższe rozdziały :)
OdpowiedzUsuńNo własnie pisz dłuższe . :)
OdpowiedzUsuńŚwietnie Piszesz <3 Chce kolejny rozdział ; **
OdpowiedzUsuńzxscdfvgtrfd <3
OdpowiedzUsuńwpadniesz : http://born-to-lovee.blogspot.com/ ? :)